Podszedłem do drzwi bardzo zaniepokojony tą sytuacją , ale gdy otworzyłem spostrzegłem tylko Nialla.
- Siema Harry , reszta bandy przyjdzie później .
- Lepiej żeby w ogóle nie przychodziła , bo to jest najgorszy moment.
- Coś się stało stary, mi możesz powiedzieć?
- Przyjechała do mnie Raychal , mówiłem ci o niej jest moją kuzynką.
- To ta śliczna brunetka , mogę ją poznać?
- Niall , lepiej żebyś jej nie poznawał rozumiesz ty jesteś przestępcą a ona zwykłą nastolatką nie chce jej w to wplątywać.
"Oczami Ray"
Co on tak długo nie przychodzi może lepiej żebym zeszła na dół i mu się spytała czy mu się coś nie stało.
- Harry , Harry coś się stało. I oto właśnie ujrzałam tego prześlicznego blondyna , oczy mi się powiekrzyły i zaczełam nerwowo układać włosy.
- Hej Ray , jestem Niall przyjaciel Harrego miło mi cię poznać.
- hej ja muszę już spadać , dziękuję Harry ale może przenocują pod mostem będzie lepiej , nie chce przeszkadzać , to pa. Szybko podeszłam do drzwi i gdy miałam już wyjść ktoś mnie chwycił. i szepnął do ucha.
- ciii , zostań proszę nic ci nie zrobię Rayyyy .
- Ja na serio nie mogę , to jest dla mnie za trudne , nie chce was w to wplątywać.
- my mamy większe problemy na głowie zamruczał Harry.
- Co powiedziałeś , bo nie usłyszałam , no ale kit to ja już sobie pójdę do zobaczenia.
- NIGDZIE NIE IDZIESZ RAYCHEL. ten krzyk we mnie wstąpił drzwi się otworzyły a w nich stanął nój ojciec.
- Al......e ty powiedziałeś że mam być bezpieczna , chociaż prosze bardzo podejdź i wpakuj mi kulke w łeb.
- Nie szefie nie rób tego , proszę ja się nią zaopiekuje. odezwał sie niall.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz